Ze statków na TIR-y, szansą dla transportu drogowego?
Według „Dziennika Gazeta Prawna” w styczniu 2015 roku mają zacząć obowiązywać nowe normy dotyczące paliwa zużywanego przez statki pływające po Bałtyku i Morzu Północnym. Będzie mogło ono zawierać maksymalnie 0,1% siarki (norma światowa to 3,5%). Zmiana norm wiąże się z koniecznością modernizacji floty. Szacuję się, że ceny frachtu mogą wzrosnąć nawet o 40%. Co więcej, te niekorzystne wymogi nie dotkną wszystkich. Grecy i Włosi stanowczo się im sprzeciwili i w związku z tym nie zostaną one wprowadzone na Morzu Śródziemnym. Przepisy również nie dotkną, z przyczyn oczywistych, Rosjan. A w rzeczywistości to oni są najczęstszymi użytkownikami wód bałtyckich. Ich statki też najbardziej je zanieczyszczają. Przed wielkim problemem i wyzwaniem staną m.in. polscy armatorzy, którzy zostaną zmuszeni do unowocześnienia swojej floty. Na spadku konkurencyjności transportu morskiego może zyskać drogowy i kolejowy. Aczkolwiek jest to jeszcze kwestia miesięcy, by rzeczywiście przekonać się jak sytuacja się rozwinie.